Czasem zdarzają mi się klienci, którzy są mocno sfrustrowani ich staraniami o kredyt dla swojej spółki. Wielu z nich przychodzi do mnie od innych pośredników czy doradców bankowych, którzy obiecywali im kredyt bankowy pewny na 100%. W konsekwencji spółka kredytu nie otrzymała a klienci poczuli się oszukani. Dziś chciałbym Tobie jasno wyjaśnić jaka jest prawda z tymi obietnicami co do pewności otrzymania kredytu i jak traktować osoby takie obietnice składające.

 

Nie ma kredytu pewnego na 100%

Pierwsza i podstawowa kwestia jaką muszę Ci wyjaśnić na samym początku: kredyt bankowy pewny na 100% nie istnieje. W ogóle w życiu mamy wbrew pozorom mało pewnych rzeczy, niektórzy się śmieją, że jedynymi pewnymi rzeczami są śmierć i podatki 😉 . Wracając jednak do naszego tematu, nie ma żadnej siły: politycznej, prawnej, gospodarczej aby na tym poziomie obiecać Ci kredyt na 100%. Dlaczego tak jest? Już tłumaczę:

  1. Proces analizy kredytu dla spółki – każda analiza kredytowa jest dość skomplikowanym zadaniem, jednak analiza pod kredyt dla spółki jest wyjątkowo trudna: pełna księgowość, wielkość obrotów, rozmach działania, ilość podmiotów powiązanych i zależnych powoduje. To wszystko powoduje, że ostateczna decyzja ciężka jest do oszacowania w 100%, zawsze analityk/decydent bankowy może zinterpretować pewne współczynniki inaczej niż było to zrobione na początku współpracy,
  2. Czas – kredyt dla spółek to od 1 do kilku miesięcy załatwiania – zależnie od kwoty, wielkości kredytu i jego skomplikowania (pełne info o tym ile zajmuje czasu zajmuje kredyt w banku masz TUTAJ) . W tym czasie wiele może się wydarzyć: zmiana parametrów i wyników spółki, zmiany w polityce kredytowej w banku czy choćby zmiany w gospodarce – dla danej branży nadejdzie kryzys, który spowoduje zmianę postrzegania danej spółki,
  3. Tajemnice banku – bank jak każde przedsiębiorstwo ma swoje tajemnice, którymi nie chce się dzielić. Ewentualnie podanie ich do publicznej wiadomości będzie mogło postawić bank w złym świetle medialnym. Zatem czasem występują pewne nieoficjalne obostrzenia co do rodzajów spółek czy branż, których nie dowiesz się od rzecznika bankowego lub oficjalnych komunikatów. Takie rzeczy wychodzą dopiero w procesie kredytowym i wpływają na decyzję analityka,
  4. Humorki bankowe – póki co jeszcze analizę kredytową i decyzję co do kredytów dla spółek podejmuje człowiek. Daje to pewne pole do popisu jeśli chodzi o negocjacje ale daje też ryzyko czysto ludzkich aspektów emocjonalnych. Nie masz gwarancji, że w momencie rozpatrywania Twojego wniosku analityk będzie w szczycie swojej formy i nie przeoczy lub źle zinterpretuje pewnych współczynników. Nie masz też gwarancji, że będzie w dobrym humorze – gdy Twój temat będzie na szali na tak albo nie, może się okazać to wręcz kluczowe.

Co zatem zrobić w sytuacji, gdy ktoś z bankowości zapewnia Cię, że Twoja spółka otrzyma kredyt na 100%? Cóż, najprościej zakończyć współpracę – taka osoba jest albo nierzetelna/niedoświadczona lub wręcz kłamie, żeby przekonać klienta do siebie. Ja w swojej pracy stosuję najczęściej porównania procentowe. Deklaruję klientowi, że zgodnie z moją wiedzą i umiejętnościami szanse tego kredytu to np. 50%, 70% czy 80%. Uważam, że daje to klientowi dość dobry i namacalny obraz trudności jego sprawy. Czy deklaruję klientom 100%? Nie, nigdy. Nie robię tak i nie powinno się tak robić. Nawet jeśli jestem wewnętrznie przekonany, że temat się uda, dla swojego bezpieczeństwa i honoru deklaruję np. 90% szans powodzenia – uważam, że tak jest uczciwiej w stosunku do klienta.

 

 

Pozdrawiam,

Daniel Kamiński

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *