Ostatnio miałem przyjemność analizować dość ciekawy case klienta. Klient założył nową Sp. z o.o., wystąpił z wnioskiem o dotację z UE na budowę budynku firmowego (hala produkcyjna) i dotacja została mu przyznana. Jednym z warunków dotacji był oczywiście wkład własny na poziomie 20% – to na niego klient chciał uzyskać kredyt bankowy. Innymi słowy klient liczył na kredyt na wkład własny pod dotację dla nowej spółki.

 

Jak jest z kredytami dla nowych spółek?

 

 

Tą tematykę poruszałem w jednym z poprzednich artykułów. Znajdziesz go TUTAJ. Reasumując, sytuacja z nowymi spółkami jest bardzo ciężka pod kątem kredytowania. Większość banków oczekuje minimalnego stażu 12 miesięcy, a spora grupa rozmowę zaczyna dopiero od 24 miesięcy. Powody tego postępowania są klasyczne: „boimy się nowych spółek, statystycznie szybko upadają a wtedy nie spłacą naszego kredytu. Niech nabędą trochę stażu, okrzepną na rynku, wtedy zobaczymy” – mówi analityk bankowy. Ten problem dotyka równomiernie każdej branży w której chcesz otworzyć spółkę.

 

Kredyt na wkład własny pod dotację UE dla nowej spółki

 

A co jeśli jest dobry pomysł na biznes dla takiej spółki?

 

Zgrzeszyłbym, gdybym powiedział, że kredyt dla nowej spółki jest niemożliwy. Pomijając szczególne przypadki spółek celowych powołanych np. do kontraktu deweloperskiego, także „klasyczne” nowe spółki mają szanse na kredyt. Aby takowy kredyt otrzymać, nowa spółka musi zawnioskować o kredyt inwestycyjny, a w nim kluczowy jest dobry pomysł na biznes (w tym także perfekcyjnie sporządzony na podstawie tego pomysłu biznesplan pod kredyt). Jeśli analitykowi spodoba się pomysł biznesowy spółki, jest szansa, że mimo młodego stażu przychyli się do udzielenia kredytu inwestycyjnego.

A co jeśli dodatkowo dochodzi tutaj kwestia dotacji z UE?

 

 

I tu jednocześnie sprawa się polepsza i pogarsza. Polepsza się, ponieważ fakt, że tak młodej spółce przyznana została dotacja ze środków UE świadczy o tym, że pomysł w ocenie instytucji unijnych jest dobry i warty dofinansowania. Kolejną rzeczą jest to, że dzięki dotacji unijnej ciężar (ryzyko) finansowe niepowodzenia całości przedsięwzięcia będzie spoczywał na pieniądzach pochodzących z unii a w mniejszym stopniu z banku – w naszym przykładzie kredyt bankowy ma stanowić tylko 20% całości realizacji. Nie bez znaczenia są też kwestie techniczne: do dotacji unijnej spółka też musiała sporządzić biznesplan, wobec tego wystarczy go dostosować pod kątem bankowym i spora część robocizny papierowej mamy z głowy.

A jakie tu są minusy? Przede wszystkim sam fakt dotacji nie znosi całkowicie ryzyka. Oczywiście zachęca bank do udzielenia kredytu, pokazuje pomysł biznesowy w dobrym świetle ale to dalej analityk bankowy każdorazowo oceni czy jemu ten pomysł biznesowy w postaci nowej spółki się podoba. Zatem może dojść do sytuacji, że nowa spółka będzie miała przyznaną dotację ale nie będzie w stanie z niej skorzystać przez brak przyznanego kredytu na wkład własny.

Warto też abym zwrócił Ci uwagę, że w pewnych okolicznościach to instytucje unijne mogą mieć problem z tym, że środki na wkład własny pochodzą w kredytu bankowego. Po pierwsze może to zaburzyć przyszłe wyniki spółki poprzez dodatkowe obciążenie w postaci raty kredytu, a to może zagrozić planowej realizacji dotacji unijnej. Z drugiej strony przy większych kwotach bank może oczekiwać zabezpieczenia hipotecznego (np. w postaci gruntu). I jeśli okaże się, że na tym samym gruncie ma powstać budynek z dotacji unijnej warto sprawdzić, czy operator środków unijnych nie będzie miał nic przeciwko, że w księdze wieczystej gruntu wpisze się bank. Dlatego zanim przystąpisz do wnioskowania o kredyt pod wkład własny do dotacji UE ustal najpierw z operatorem środków unijnych zasady, na jakich możesz to zrobić.

 

A tymczasem, jeśli szukasz kredytu bez zabezpieczenia dla Twojej spółki i potrzebujesz pomocy? Zgłoś się TUTAJ.

 

 

Pozdrawiam,

Daniel Kamiński

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *