Jakiś czas temu opublikowałem artykuł dotyczący wieku prezesa – jaki powinien być, czego się wystrzegać aby nie mieć problemów z finansowaniem spółki (znajdziesz go TUTAJ)? Dziś chciałbym pociągnąć ten dość nietypowy wątek „innych parametrów na które patrzy analityk”. Dzisiejszy temat: płeć prezesa a kredyt bankowy. Dlaczego trzeba nawet na takie elementy zwracać uwagę? Już tłumaczę.

Analiza kredytowa spółki polega głównie na analizie współczynników analitycznych, badaniu baz bankowych, parametrów technicznych i wyliczania matematycznego ryzyka. Jest to ta merytoryczna część, jakieś 70% wagi przy całościowej ocenie czy Twoja spółka otrzyma kredyt czy nie. Oprócz niej zostaje jeszcze te 30% – co to jest? Subiektywne odczucia analityka co do perspektyw Twojej spółki w branży, szans na rozwój, ryzyk branżowych, aspektów osobowych, doświadczenia i aktualnej polityki kredytowej banku. W tym właśnie momencie oceniany jest taki ogólny „odbiór” spółki przez bank. W trakcie tego etapu analityk musi odpowiedzieć sobie na pytania: czy ufam tej spółce? Czy wierzę w to, że spłaci kredyt, o który wnioskuje? No i właśnie, to jest ten moment, w którym matematyka ustępuje emocjom i subiektywnym odczuciom analityka. To w tym właśnie momencie odpowiedni wiek osób stojących za spółką i ich doświadczenie życiowe może przeważyć decyzję z „nie” na „tak”. Tak samo w tym momencie odpowiednia płeć osób stojących za spółką może przeważyć decyzje na korzyść spółki.

 

 

 Płeć prezesa ma wpływ na kredyt dla spółki

 

 

Żyjemy w czasach, gdy przesadna poprawność polityczna czasem przeważa nad zdrowym rozsądkiem. Zdaniem mediów świat wygląda jak jedna wielka globalna wioska, w której wszyscy się lubią i kochają, nie ma wojen, chorób i konfliktów. Oczywiście jest to brednia – zapewne już to wiesz. Identycznie wygląda sytuacja odnośnie płci – nie ma różnic, obie płci są takie same, nie ma różnic biologicznych i predyspozycji między poszczególnymi płciami. Tak brzmi „teoria”. W praktyce wiesz, że każda płeć ma swoje predyspozycje do określonych funkcji i profesji. Mimo, że możesz spotkać wielu pielęgniarzy, to jednak większość tego typu funkcji pełnią kobiety ze względu na ich większa od męskiej empatii. Analogicznie, mimo, że w wojsku znajdziesz wiele kobiet, to jednak trzon każdej armii stanowią  mężczyźni. Analogicznie sytuacja ma się w przypadku kredytów dla spółek w odniesieniu do płci oraz danej branży.

Zatem jaki wpływ płeć prezesa ma na wpływ na kredyt bankowy? Odwróćmy role. Wyobraź sobie, że jesteś analitykiem bankowym i dostajesz do analizy spółkę budującą drogi. Nie jest zbyt duża, 30 pracowników, obroty do 10 mln – z perspektywy banku: maluszek. Wyniki finansowe ma średnie, branża jest ryzykowna, inne parametry nie za wesołe  – generalnie sprawa jest na ostrzu noża. Dowiadujesz się, że prezesem spółki jest kobieta. Nie ma żadnych pod sobą dyrektorów technicznych, specjalistów ds. budowy dróg, zarządza po prostu brygadzistami i pracownikami fizycznymi. Czy nie wzbudzi to Twoich wątpliwości? Czy nie będziesz mieć podejrzeń, ze Pani prezes jest tylko „frontmanem” a spółką kieruje ktoś inny? Czy mając takie podejrzenia podpiszesz się pod kredytem za który bierzesz zawodowa odpowiedzialność? Czy może odpuścisz, dasz decyzje negatywną dla świętego spokoju? Hmmm? No właśnie.

Nie mówię, że kobieta nie może z sukcesem prowadzić firmy budowlanej albo mężczyzna agencji pracy dla pielęgniarek za granicą. Może jak najbardziej. Nie mniej wiedz, że ktoś w banku być może zwróci na to uwagę przy udzielaniu Ci kredytu. I może to albo pomóc albo zniweczyć szanse na kredyt jeśli sprawa będzie na szali. Bardzo często też to nie będzie jasny powód na podstawie którego analityk wyda decyzję negatywną – banki nie mogą podawać takich rzeczy jako oficjalny powód. Co jednak będzie wiadomo w kuluarach to już się domyśl 😉 . Z drugiej strony, żeby nie demonizować analityków może być też tak, że nawet sam analityk nie będzie sobie zdawał z tego aspektu sprawy. Po prostu istota ludzka jest istotą emocjonalną – analityk wbrew pozorom też jest człowiekiem. Być może jakaś krótka myśl, emocja, trwająca 1 sekundę powie mu „nie, coś mi tu nie gra” i Twoja spółka nie otrzyma kredytu.

Czy zatem masz odstąpić od otwierania danej spółki jeśli pozornie Twoja płeć „nie pasuje” do profilu spółki? Jasne, że nie – realizuj swoje plany i marzenia. Moim zadaniem jest po prostu zwrócić Ci uwagę na pewne niuanse bankowe, o których być może nie wiesz. Może to się na przykład przydać, gdy jesteś udziałowcem i rozpisałeś casting na prezesa z zewnątrz firmy: wtedy również płeć warto wziąć jako jedno z kryteriów wyboru.

Pamiętaj też, że bez względu na to czy jesteś prezesem, udziałowcem czy prokurentem w takim czy innym wieku warto abyś pilnował swoich baz bankowych BIK – TUTAJ masz informację, jak to zrobić.

 

 

Pozdrawiam,

Daniel Kamiński

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *