Wynajem auta słodki jak miód… z ucha? Od zawsze byłem sceptyczny do jednej kwestii. Do tzw. „hype’u”. Hype (z ang.) czyli podekscytowanie się czymś, moda na coś, owczy pęd. Innymi słowy chodzi o klasyczne polskie „podążanie za tłumem”. W branży finansowej też są różne, sezonowe „mody/hype’y”. Obecnie obserwuję dość sporą modę na wynajem długoterminowy aut. Otwierasz swojego maila – reklama wynajmu długoterminowego, otwierasz lodówkę – reklama wynajmu długoterminowego, podnosisz deskę klozetową – no sam rozumiesz 😉

Wynajem długoterminowy – zabawa w dwa ognie

A już Ci tłumaczę dlaczego.

Zarówno już wspomniany wynajem długoterminowy jak i klasyczny leasing ma jedną zasadnicza i dla mnie dużą wadę: nie jesteś właścicielem pojazdu a (tylko) jego użytkownikiem. I klasycznie jak to w finansach, póki jest dobrze to jest dobrze. Raty wpływają, auto działa bezawaryjnie – jest cud, miód i mnóstwo serdeczności. Gorzej jak jednak coś tutaj nie zagra, np. auto okaże się wadliwe.

 

wynajem długoterminowy zły

Przykład masz w TYM filmie. W skrócie: klient kupił w wynajmie/leasingu nowego mercedesa S klasę AMG za ok 1 mln PLN. Okazało się, że auto wydaje dziwne dźwięki i przy przyśpieszaniu znosi w prawo. Mercedes oczywiście problemu nie widzi, na zasadzie „ten typ tak ma”. Historia sama w sobie jest ciekawa i kilkuodcinkowa, warto obejrzeć, jednak mi rzuciła się w oczy dopiero w tym odcinku jedna kwestia. Samochód nie został kupiony za gotówkę/kredyt a właśnie na leasing/wynajem długoterminowy. I w tym filmie klient (formalnie użytkownik) sam zauważył, że jego możliwości dochodzenia swoich roszczeń są utrudnione, bo sprzedawcą jest Mercedes a i właścicielem jest… Mercedes Leasing. Co to powoduje? Klasycznie – rączka rączkę myje, jedna firma z tej samej grupy nie zrobi krzywdy drugiej z tej samej grupy kapitałowej.

Wynajem auta słodki jak miód… z ucha?

A co by było gdyby klient kupił auto za gotówkę albo kredyt – i w obu przypadkach miał status właściciela? W skrajnym przypadku: pozew sądowy, walnięcie w szybę biurowca Mercedesa kluczami od auta i czekanie na rozstrzygnięcie sądowe. Tutaj niestety będzie to ciężkie, bo będzie musiał przekonać Leasing Mercedesa, żeby sądził się z Mercedesem J

Czy zatem nie warto brać wynajmu długoterminowego? Jasne że warto – byle z głową. Każda forma finansowania auta (szczególnie dla spółki) ma swoje plusy i minusy. Bądź ich świadom i nie dawaj się porwać owczemu pędowi a wszystko będzie ok.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, jakie dokumenty będą potrzebne starając się o finansowanie dla spółki, sprawdź TUTAJ.

 

 

Pozdrawiam,

Daniel Kamiński

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *