„Czy moja spółka dostanie kredyt deweloperski przy braku doświadczenia”? – takie pytanie może obecnie zadawać sobie wielu prezesów i udziałowców spółek. Wynika to z tego, że jak w każdej dziedzinie życia, tak samo na rynku nieruchomości pojawiają się pewne „mody”. Do tej pory modne były tzw. flipy (co to jest znajdziesz TUTAJ). Dziś już widać, że ten rynek okrzepł, kto miał zyskać to zyskał, kto zbankrutować ten zbankrutował. Wobec tego duża część zainteresowania przeniosła się na projekty developerskie, te mniejsze i te duże. Z moich obserwacji szczególnie te mniejsze (np. budowa bliźniaka, domku jednorodzinnego) cieszą się teraz dość sporą popularnością, szczególnie wśród firm, które nigdy usługami budowlanymi się nie zajmowały lub była to ich poboczna działalność. Postaram się dziś zatem Tobie odpowiedzieć na pytanie, jak to jest z tym wymogiem doświadczenia przy tego typu projektach.

Kredyt deweloperski przy braku doświadczenia

 

Podstawowa kwestia to rozróżnienie czym de facto jest inwestycja deweloperska a czym nie jest. Przykładowo, jeśli spółka zajmująca się branża metalurgiczna postanowi wybudować biuro lub małą halę magazynową dla siebie (na własny użytek), to w większości przypadków bank nie będzie wymagać doświadczenia w budownictwie od spółki. Wystarczy zatrudnienie do realizacji inwestycji odpowiedniej ekipy budowlanej lub kierownik budowy i sprawa staje się jasna.

Dopiero w sytuacji, gdy spółka zamierza budować małe obiekty nie na swój użytek ale na dalsza odsprzedaż, to bank będzie oczekiwał wykazania się znajomością tematu. Jak? Doświadczenie w tego typu projektach zarządu, kluczowego kierownika bądź dyrektora. Może to też być historyczne doświadczenie (np. członek zarządu zanim przyszedł do spółki pracował w firmie deweloperskiej i zarządzał tego typu projektami).

 

Kredyt na inwestycję deweloperską przy braku doświadczenia

Skąd taka różnica w podejściu? Odpowiedzi jest prosta: jeśli spółka buduje na swój użytek, to ona będzie ponosić konsekwencje ewentualnych błędów budowlanych czy niedociągnięć. Oczywiście pomijam tutaj wyjątkowe buble budowlane, przy których nawet analityk bankowy stwierdzi, że ktoś nie ma pojęcia o budowlance. W sytuacji jednak, gdy spółka chce wybudować np. bliźniak na sprzedaż dla klientów sprawa się kompletuje. Jeśli zrobi to źle, może okazać się, że po prostu nie znajdzie kupca na swój budynek/lokal. Może się to tyczyć nie tylko technologii budowy czy błędów budowlanych ale też „chodliwych” na dany moment gabarytów nieruchomości, technologii czy lokalizacji. Jeśli spółka w tej materii nie ma doświadczenia to cała ta inwestycja może się skończyć klęską i realnymi stratami. Dlatego właśnie banki w większości przypadków będą oczekiwać doświadczenia w projektach deweloperskich od spółki, jeśli większa część inwestycji ma być finansowana z kredytu bankowego.

Reasumując, zabierając się do działalności deweloperskiej „na kredyt” spółka powinna być w stanie wykazać się odpowiednim zasobem wiedzy i doświadczenia. Oczywiście mogą zdarzyć się pojedyncze przypadki, gdy bank mimo braku doświadczenia przychyli się do kredytu deweloperskiego, jednak jest to rzadkie i Twoja spółka nie powinna z góry na takie ustępstwo liczyć ze strony banku.

 

Jeśli potrzebniejszy pomocy w uzyskaniu kredytu dla Twojej spółki, zgłoś się TUTAJ.

A jeśli chcesz wiedzieć, jakie nieruchomości są najlepsze do kredytu, to obejrzyj film TUTAJ.

 

 

 

 

Pozdrawiam,

Daniel Kamiński

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *