Klasyczny problem wracający rok do roku – zbliżają się święta Bożego Narodzenia a mój telefon aż się grzeje od rozmów z klientami. Pewien poziom luzu, więcej czasu od spraw służbowych wpływa na to, że część klientów akurat w tym okresie chce postarać się o kredyt dla spółki przed świętami. Pomysł w teorii jest dobry: masz więcej czasu, Twoi klienci już czują klimat świąteczny więc odpuszczają rozmowy handlowe z Tobą – masz teraz czas żeby wreszcie usiąść do tematów kredytowych Twojej spółki. Brzmi to logicznie. Nie mniej może Cię czekać niemiła niespodzianka, bo w tym samym okresie banki zaczynają się zapychać z robotą…

 

 

Ile trwa załatwianie kredytu dla spółki?

 

 

Kluczową kwestię czasu załatwiania kredytu dla spółki opisywałem TUTAJ. Streszczając, kredyt dla spółki to długi proces. Zakładając  od pierwszego telefonu do uruchomienia kredytu cały proces zajmuje średnio od 3 tygodni do 1,5 miesiąca w przypadku kredytów bez hipoteki, do 2-3 miesięcy przy kredycie hipotecznym dla spółek a kredyty inwestycyjne na duże kwoty (np. budowa hali produkcyjnej) zajmą nawet do roku. Tak to wygląda w praktyce. Wynika to ze skomplikowania prawnego spółek (wspólnicy/udziałowcy, kapitały zakładowe), rozbudowanej dokumentacji finansowej (bilanse i rachunki zysków i strat) i dużo większych kwot kredytów, które wymagają skomplikowanej analizy. W związku z tym już z samego założenia ciężko uzyskać kredyt bankowy dla spółki przed świętami zgłaszając się po niego 15stego czy 20tego grudnia. Dodatkowo dochodzą też inne czynniki.

 

 

Kredyt dla spółki przed świętami

 

Dlaczego banki przed świętami mają zator

 

Do wyżej wymienionego powodu dochodzą też kolejne czynniki bankowe wynikające z samych świąt:

  • Po świętach jest koniec roku – zaraz po okresie świątecznym następuje koniec roku i rozliczenie rocznych planów sprzedażowych w bankach. W związku z tym większość bankowców będzie się skupiać na wypłaceniu już „rozgrzebanych” kredytów (np. tych z przełomu listopada/grudnia) a niechętnie będzie podchodzić do nowych tematów, które wymagają mnóstwa czasu podczas wstępnej analizy,
  • Obłożenie klientami – póki co departamenty kredytów dla spółek cierpią na „klęskę urodzaju” w klientach kredytowych. Coraz większa świadomość i moda na zakładanie/przekształcanie się w spółki powodują sporą rzeszę klientów dla banków. Nie ma tu takiej walki o klienta jak w kredytach dla „Jana Kowalskiego”, gdzie niekiedy ostatnie umowy potrafiły być dopinane 30stego grudnia danego roku aby mogły być zakwalifikowany do rocznych premii bankowców. Tutaj o ile nie ma jakichś braków w realizacji planów, to departamenty kredytów dla spółek powoli wyciszają swoją pracę już przed 20stym grudnia danego roku.

Reasumując, jeśli postanowiłeś zająć się kredytem dla swojej spółki na tydzień/dwa przed świętami to proponuję Ci podejście do tego tak: zgłosić się do mnie, pozwolić mi przeanalizować Twój temat, dograć wszelkie ważne dokumenty i przygotować dla Ciebie strategię z którą realnie po kredyt z banku ruszymy od 2 stycznia nowego roku. To da Ci najlepszy efekt.

 

 

A tymczasem, jeśli szukasz kredytu bez zabezpieczenia dla Twojej spółki i potrzebujesz pomocy? Zgłoś się TUTAJ.

 

 

Pozdrawiam,

Daniel Kamiński

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *