W jednym z poprzednich artykułów omawiałem kwestie generowania obrotów pod kątem kredytów dla spółek. Cały artykuł znajdziesz TUTAJ. Dziś chciałbym postawić pytanie co w układzie: generowanie obrotów a wpłaty własne na konto spółki? Celowo pominąłem ten aspekt, bo wymaga on dość sporego „dopieszczenia” z mojej strony. Najlepiej wyjaśnię to poprzez historię, która zdarzyła się 3 lata temu jednemu z moich klientów.

Wpłaty własne na rachunek spółki a kredyt obrotowy

Klient ten działał w branży kruszyw – dostarczał urobek na budowy dróg, mostów, budynków. Miał w jednym z banków kredyt obrotowy w wysokości ok. 400.000 zł – wykorzystywał go do regulowania bieżących zamówień i dostaw. W tamtym okresie jednak doszło do dziwnej sytuacji w branży drogowo/budowlanej. Otóż poszczególni kontrahenci i podwykonawcy przestali sobie ufać. Ufać w tym sensie, że przestali świadczyć sobie wzajemnie usługi z odroczonymi terminami płatności na fakturach a przerzucili się na płatności gotówkowe. Działało to na zasadzie: chcesz towar/usługę? Płać na miejscu gotówką i zaczynamy. W efekcie, ostateczny stan kasy mojego klienta się nie pogorszył, tyle przychodów ile miał wcześniej tyle miał w dalszym ciągu. Zmieniła się jednak forma ich wpływu: z przelewowej od kontrahenta na konto w banku mojego klienta we wpłaty własne w kasie banku przez niego samego.

I tu wyszedł największy mankament tych operacji: wpłaty własne na konto spółki nie są traktowane przez banki jako obrót liczony do zdolności kredytowej przy kredycie obrotowym. Co w związku z tym? Bank ma prawo wypowiedzieć lub nie przedłużyć obecnego kredytu obrotowego na kolejny okres. I tak też stało się w przypadku mojego klienta. Mimo, że stan „portfela” się zgadzał, to fakt robienia wpłat własnych gotówkowych na swój rachunek zamiast przelewów od klientów spowodował, że bank nie przedłużył kredytu na kolejny okres. W efekcie klient stanął przed widmem spłaty w krótkim czasie 400.000 zł na rzecz banku.

Obrót – podstawa przy kredycie obrotowym lub linii kredytowej

 

 

Oczywiście pomogłem klientowi, znalazłem kredyt w innym banku, który uregulował te 400.000 zł z poprzedniego – nie mniej stres w jakim żył klient przez ten okres był nie do pozazdroszczenia.

Jaki z tego morał? Dbaj o to, żeby to klienci generowali obrót Twojej spółki poprzez zapłaty za Twoje faktury na konta firmowe jeśli chcesz żyć bezstresowo z bankami. Jeśli natomiast masz dużą zmienność w rodzajach płatności  albo spodziewasz się nagłej zmiany, to wybierz stały kredyt ratalny ze stałą ratą zamiast kredytu obrotowego czy linii odnawialnej.

 

Pozdrawiam,

Daniel Kamiński

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *