Kredyt dla spółki budowlanej

W dzisiejszym artykule chciałbym opowiedzieć jak ma się kredyt dla spółki budowlanej w naszym kraju. Jest to ważne szczególnie ostatnio, gdy w etapie po epidemicznym nagle wzrosło zapotrzebowanie na usługi budowlane – jednym słowem Polacy rzucili się do budowy domów i zakupy mieszkań. Jak zatem do spółek, które zajmują się szeroko rozumianą dzielnością budowlaną podchodzą Polskie banki? Już tłumaczę.

 

 

Deweloper – odrębna kategoria

 

 

W naszych rozważaniach chciałbym wyjąć dużych deweloperów, zarówno tych budujących całe osiedla domów (więcej jak 30 sztuk) jak i dużych deweloperów budujących duże osiedla bloków mieszkalnych. W ich przypadku do gry wchodzą zapisy wielu innych ustaw, w tym ustawy deweloperskiej, która sama z siebie nakładana deweloperów szereg elementów, które wpływają na decyzję banków w przypadku starania się o kredyt deweloperski. W swoim artykule chciałbym skupić się na klasycznych spółkach budowlanych, budujących przykładowo na zlecenie swoich klientów 4-5 domów rocznie lub mały budynek wielorodzinny. Mój artykuł będzie też tyczył się szerokiego spektrum podwykonawców: spółek kładących instalacje elektryczne, kanalizacyjne czy wykonujących tylko poszczególne etapy budynków na zlecenie klientów lub większych deweloperów. Takie spółki też mogą potrzebować finansowania (np. kredytu obrotowego) a nie łapią się na zapisy ustawy deweloperskiej.

 

Kredyt dla spółki budowlanej

 

Banki nie lubią branży budowlanej

Pierwszą i podstawową kwestią jest fakt znany od dość dawna w branży. Banki nie lubią branży budowlanej. Pisałem szczegółowo o tym TUTAJ. PKD budowlane mimo, że nie są oczywiście wykluczone to jednak zawsze trafiają w bankach na listy PKD podwyższonego ryzyka. Oznacza to, że od spółek, które posiadają takie PKD w swoim KRS’ie i faktycznie zajmują się branża budowlaną   banki oczekują lepszy wyników i współczynników niż od innych spółek z pozostałych branż. Dlaczego spółki z branży budowlanej są gorzej traktowane w bankach? Jest kilka powodów:

  1. Wejście do biznesu – niestety biznes budowlany cierpi na tą sama przypadłość jaką ma biznes transportowy (pisałem o tym TUTAJ). Relatywnie niski próg wejścia powoduje, że często do tego biznesu garną się ludzie niesumienni i niekompetentni – a to przekłada się na spłacalność rat i kiepskie podejście banków do całej branży,
  2. Duże wahania prawne – firmy budowlane, czy to te które budują drogi, domy czy małą architekturę są dość mocno zależne od zleceń państwowych/samorządowych i związanych z tym zmian przepisów i zasad przetargów. A to wpływa bardzo często na wahania zysków spółek i często może prowadzić do ich niewypłacalności,
  3. Zatory płatnicze – oba powyższe wpływają na to, że nawet jeśli tylko jedna spółka budowlana ma problem ze swoimi finansami to może niestety pociągnąć za sobą na dno wielu swoich kooperantów, podwykonawców czy czasem nawet generalnych wykonawców. Branża budowlana to układ naczyń bardzo mocno połączonych.

 

 

Na co zwrócić uwagę starając się o kredyt?

 

 

– Zweryfikuj PKD spółki – może zabrzmi to paradoksalnie ale sporo spółek z branży budowlanej ma niedostoswane PKD do swojego profilu działalności. Najczęściej widzę to w sytuacji, gdy spółka  w KRS ma wpisany jeden z PKD z grupy „Dział 41 – Roboty budowlane związane ze wznoszeniem budynków” podczas gdy tak naprawdę zajmuje się… choćby instalatorstwem elektrycznym ( właściwe PKD powinno być np. PKD z grupy 43 – Wykonywanie instalacji elektrycznych). Jest to o tyle ważne, że może się okazać, że ustawione w KRS’ie od początku życia spółki klasyczne PKD z grupy 41 będzie w każdym z banków PKD podwyższonego ryzyka, a tymczasem już wyżej wspomniane instalatorstwo elektryczne już nie w każdym. Warto zatem to mieć na uwadze i dostosować PKD do faktycznego profilu działalności budowlanej – przy odrobinie szczęścia Twoja spółka wypadnie poza nawias zbyt mocnej analizy kredytowej i otrzyma kredyt bankowy na standardowych warunkach,

Pilnuj terminów płatności faktur – tu analogicznie do branży transportowej zatory płatnicze i przekraczanie terminów zdarza się nagminnie. Nie mniej staraj się mimo wszystko pilnować tych terminów a nawet próbuj odzyskiwać szybciej środki z faktur niż przewidziany w nich termin. Nawet jeśli to Ci się nie uda to próbuj Ty płacić jak najszybciej swoim kontrahentom i dostawcom nawet przed terminem. W tym przypadku robienie sobie „darmowego” kredytu kupieckiego czekając z płatnością do ostatniego momentu odbije się na współczynnikach rotacji należności i zobowiązań podczas analizy kredytowej, a to przełożyć się może na negatywną decyzję banku,

Zbyt dużo kredytów i leasingów – dużą bolączka spółek budowlanych jest dość duża ekspozycja w sztukach na ilość kredytów i leasingów – innymi słowy, spółki budowlane są bardzo podatne na kredytowanie i leasingowanie każdego możliwego sprzętu, mimo, że mogłaby samodzielnie wygospodarować pieniądze na zakup takiego sprzętu za gotówkę. Czy to pokusa, czy „optymalizacja podatkowa”, czy takie przyzwyczajenie, żeby wszystko leasingować/kredytować? Nie wiem. Wiem jedno: takie działanie powoduje pogorszenie współczynników analitycznych i gorszy odbiór spółki w banku. Wiedzieć musisz, że czasem bank może odmówić poważnego kredytu nie przez wysokość rat ale przez ilość kredytów/leasingów w sztukach. Nie wspomnę już o tym, że sprzęt leasingowany nie wchodzi do majątku spółki (w większości przypadków) i nie podnosi wiarygodności majątkowej spółki.

Jeśli szukasz kredytu dla swojej spółki i potrzebujesz mojej pomocy? Zgłoś się TUTAJ

 

 

Pozdrawiam,

Daniel Kamiński

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *